
Praca w gabinecie kosmetologicznym czy medycznym wiąże się z wieloma zadaniami. Przy mnogości tychże czynności serce dyktuje korzystanie z rozwiązań łatwiejszych i szybszych. Rozum z kolei podpowiada, aby skorzystać z tych bezpieczniejszych, co niekoniecznie oznacza utrudnienie pracy – już tłumaczę o co mi chodzi tym razem.
Klienci branży beauty bardzo dużą uwagę przywiązują do efektów wizualnych konkretnych zabiegów i nie ma się co tu dziwić, bo jak sama nazwa wskazuje chodzi o piękno, które jako walor estetyczny jest oceniany głównie za pomocą zmysłu wzroku. W dobie wszechobecnej cyfryzacji i dostępności aparatu fotograficznego pod ręką ( a dokładniej w kieszeni), odbiorcy liczą na możliwość obejrzenia zwizualizowanych efektów zabiegów u innych osób, które miały już wykonany dany zabieg – aby łatwiej podjąć decyzję czy na pewno chodzi im o taki zabieg i podobne efekty (nigdy nie będą identyczne - nawet u bliźniąt jednojajowych😊). A także aby podejrzeć porównanie swoich fotek „przed” i „po” - po pierwsze, żeby naocznie zobaczyć jak jest fajnie teraz a jak było przed – też fajnie tylko że ciut mniej. Po drugie, żeby rozliczyć się z mentalnym bankierem, że warto zainwestować pieniądze w kolejne zabiegi, gdyż efekty są niezaprzeczalne i niepodważalne. Klientki i klienci obdarzają zabiegowców ogromnym zaufaniem. Życzeniem żadnego gabinetu nie byłoby, aby zdjęcia klientów trafiły w niepowołane i nieodpowiednie ręce. A jednak takie sytuacje się zdarzają.

W poprzednim blogu tutaj opisywałam po krótce pracę z formularzami papierowymi w opozycji do pracy z formularzami zabiegowymi na tablecie, dostępnymi poprzez aplikację DigiData Clinic, z podpisem ważnym prawnie poprzez posiadanie - między innymi - biometryzacji podpisu. Samo przygotowanie formularza do podpisu i cały jego obieg, zanim trafi w odpowiedni segregator i w odpowiednie miejsce w szafie z dokumentami, zajmuje sporo czasu. Podobnie sprawa wygląda z wykonywaniem zdjęć zabiegowych „przed” i „po”. Klientka zaproszona jest do gabinetu, tam przygotowuje się do zabiegu, a po wykluczeniu przeciwwskazań następuje moment wykonania dokumentacji fotograficznej. Kosmetolog ma kilka opcji.
Opcja numer 1 - wychodzi z gabinetu, podąża do recepcji, zabiera ze sobą służbowy aparat fotograficzny, wraca do gabinetu, wykonuje serię zdjęć i odnosi aparat do recepcji. Tam zdjęcia z aparatu muszą zostać zgrane na komputer, odpowiednio nazwane i wrzucone do konkretnego folderu, opatrzonego nazwiskiem i imieniem klienta, posegregowane datami i zabiegami.
Opcja numer 2 – kosmetolog wychodzi z gabinetu, podąża w stronę recepcji, aby zabrać telefon służbowy do wykonania zdjęć. Idealnie jak telefon jest wolny i może go użyć ale w praktyce zdarza się, że akurat recepcjonistka prowadzi w tej chwili rozmowę z klientem przez wspomniany telefon lub inny pracownik zabrał telefon, aby wykonać zdjęcia swojemu klientowi. Zdjęcia są konieczne, zabieg jeszcze się nie rozpoczął a czas ucieka. Narasta napięcie.
Opcja numer 3 – aby zaoszczędzić „niepotrzebnego” napięcia, zabiegowiec sięga po własny (prywatny) telefon i nim wykonuje zdjęcia klientce i tam je przechowuje.

Ostatnio słyszałam historię od szefowej gabinetu, której pracownica – zagubiła telefon na imprezie. Nic dziwnego, że po ciężkim tygodniu pracy (a może i dodatkowo weekendzie na uczelni) każdy potrzebuje chwili relaksu. Wspomniana pracownica poszła na kontenery ze znajomymi i niestety, przez przypadek telefon wysunął się z kieszeni i upadł na piasek. Na szczęście barman , który go znalazł okazał się uczciwym człowiekiem i przechował telefon do momentu zgłoszenia się właścicielki. Nie zmienia to jednak faktu, że do tego momentu, że dziewczyna bliska była stanu przedzawałowego.
I w tym miejscu pojawia się opcja numer 4 – pracownik wykonuje dokumentację fotograficzną swoim telefonem, do którego ma łatwy dostęp i nie musi biegać po klinice w poszukiwaniu wolnego aparatu. Jednak tym co odróżnia tę sytuację od poprzedniej jest aplikacja, za pomocą której wykonuje zdjęcia oraz miejsce ich przechowywania i bezpieczeństwo tych danych.
Zdjęcia są wrażliwą częścią dokumentacji medycznej, dlatego w naszym systemie dbamy o nie równie profesjonalnie jak o dokumenty.
Po pierwsze przechowujemy je na szyfrowanych serwerach, które monitorujemy pod kątem bezpieczeństwa. Po drugie replikujemy zdjęcia, co oznacza, że utrzymujemy je na dwóch osobnych serwerach zapewniając dostęp do nich nawet w sytuacji poważnych awarii serwerowych. I w końcu dbamy o uprawnienia użytkowników – nikt poza rozpoznanymi przez system użytkownikami nie ma dostępu do zdjęć w systemie DigiData.
Kolejnym atutem wykonywania zdjęć za pomocą aplikacji jest bezpośredni zapis pod nazwiskiem konkretnej osoby, co wyklucza ryzyko nieprawidłowego przypisania zdjęć do niewłaściwej osoby. Fotografie automatycznie są opatrzone datą i godziną wykonania, co także ułatwia korzystanie z nich w przyszłości.
Co więcej, zdjęcia można wykonać poprzez aplikację nie tylko telefonem a także tabletem – tym samym, który służy do wyświetlania i podpisywania kwestionariuszy zabiegowych.
Po zapisie, trwającym mniej więcej tyle co mrugnięcie okiem, zdjęcia są dostępne także w recepcji w teczce klienta – aplikacja DigiData Clinic jest dostępna na telefon, tablet oraz komputer - co kto woli😊
Zalet takiego rozwiązania wątku fotografii okołozabiegowych jest wiele, jednak nie zapominajmy, że jest to benefit i integralna część systemu DigiData Clinic, którego największą zaletą jest podpisywanie zgód i formularzy zabiegowych na tablecie z podpisem ważnym prawnie czyli posiadającym znacznik miejsca i czasu a także dane biometryczne. Jeżeli chcecie zobaczyć na własne oczy jak działa wykonywanie zdjęć i podpisywanie formularzy na tablecie, zapraszamy do spotkania on-line, podczas którego nasi specjaliści pokażą na żywo aplikację DigiData Clinic i omówią jej szerokie możliwości.
Chcesz poznać możliwości dla Twojego Gabinetu?
Umów się na konsultacje lub wypełnij formularz, a my przygotujemy dla Ciebie specjalną propozycję –
kliknij tutaj
Znajdź szybkie odpowiedzi na swoje pytania dotyczące naszych rozwiązań i dowiedz się, jak DigiData może wspierać Twój biznes.
Procesy mogą się co najwyżej skrócić poprzez usunięcie zbędnych wędrówek dokumentów. To nasze rozwiązania dostosowujemy się do procesu, a nie odwrotnie.
Podstawowe wdrożenie do cyfryzacji trwa maksymalnie jeden dzień roboczy. Jest to uzależnione od ilości stanowisk, które musimy wdrożyć.
Niekoniecznie, wśród naszych usług oferujemy również skanowanie istniejących dokumentów wraz z ich katalogowaniem. Szczegóły przedstawimy w ofercie.
Tak, po wdrożeniu macie dostęp do naszego zespołu zgodnie z wykupioną przez Was licencją
Zaproś nas na spotkanie, chętnie opowiemy o atutach naszych produktów, które przełożą się na większą wydajność Twojej firmy
Dzięki doświadczeniu, które zebraliśmy jako firma Grasta, tworząca dedykowane oprogramowania, jesteśmy w stanie zintegrować się z każdym systemem, który na taką integrację pozwala (posiada API). Z naszej strony rozwiązanie jest w pełni integrowalne i uzależnione jest to tylko od dostawcy Waszego oprogramowania.
Wyprzedź konkurencję dzięki naszym rozwiązaniom dopasowanych do Twoich potrzeb. Skontaktuj się z nami i razem zbudujemy most między tradycyjnymi metodami a cyfrową efektywnością.